czy to jest ten słynny kanał co płynie przez Dublin? i czy to prawda, że ładnie to on wygląda jak jest przypływ, a jak jest odpływ to można tam zobaczyć np. stare rowery, wózki na zakupy itd? takie się słyszy o nim historie... a zdjęcia prześliczne, kto robił?? pozdrowienia dla autorki :)
Zdjecia oczywiscie Esticzek. Kanal nie rowny rzece.
Liffey faktycznie bywa paskudna. Ogladalem ja taka codziennie w drodze do pracy. Niestety nie zrobilem w koncu zdjecia. Wypatrywalem tam szkieletow, ale ludzkich nie bylo. Tylko rowerowe.
Estereczko:) Jestem wlasnie u Babci Lewandowskiej:) Bardzo Was mocno wszyscy sciskaja:* Super ze juz mieszkacie bez przyjaznych czeszek;) Jesli chodzi o nasz przyjazd to dokladnie Ci wszystko napisze, ale tak jak mowilam 27 wrzesnia najprawdopodobniej:)Bardzo mocno sciskam!!
Zdjecia przecudnej urody. Czekam teraz na te z pobliza domku nowego. Szkoda, ze troche na tym straciliscie... ale mysle, ze to i tak sie "per saldo" oplacilo. I blizej pracy, no i towarzystwo inne... Pozdrawiam bardzo i caluje.
czy to jest ten słynny kanał co płynie przez Dublin? i czy to prawda, że ładnie to on wygląda jak jest przypływ, a jak jest odpływ to można tam zobaczyć np. stare rowery, wózki na zakupy itd? takie się słyszy o nim historie...
OdpowiedzUsuńa zdjęcia prześliczne, kto robił??
pozdrowienia dla autorki :)
Zdjecia oczywiscie Esticzek.
OdpowiedzUsuńKanal nie rowny rzece.
Liffey faktycznie bywa paskudna. Ogladalem ja taka codziennie w drodze do pracy. Niestety nie zrobilem w koncu zdjecia.
Wypatrywalem tam szkieletow, ale ludzkich nie bylo. Tylko rowerowe.
Link do mapki dodam zaraz nad zdjeciami.
fajnie... trzeba by zaczac w koncu jakies turnusy tam do Was urzadzac:-)
OdpowiedzUsuńa z kim teraz mieszkacie?
'Nie rowny' napisalem :>
OdpowiedzUsuńMieszkamy z parka. On z Finlandii, ona Estonka.
Sa dosc specyficzni, ale spokojni. Bardzo bardzo spokojni.
Dlugo by gadac...
Estereczko:) Jestem wlasnie u Babci Lewandowskiej:) Bardzo Was mocno wszyscy sciskaja:* Super ze juz mieszkacie bez przyjaznych czeszek;) Jesli chodzi o nasz przyjazd to dokladnie Ci wszystko napisze, ale tak jak mowilam 27 wrzesnia najprawdopodobniej:)Bardzo mocno sciskam!!
OdpowiedzUsuńZdjecia przecudnej urody. Czekam teraz na te z pobliza domku nowego. Szkoda, ze troche na tym straciliscie... ale mysle, ze to i tak sie "per saldo" oplacilo. I blizej pracy, no i towarzystwo inne...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo i caluje.
i 'popoludniu' tez napisales.... :)
OdpowiedzUsuń