poniedziałek, 30 października 2006

tęsknię 2.

Mysle tak sobie, ze zaczne troche wiecej pisac od siebie - o tym co mnie meczy. Moze dyskusja sie zrodzi :). Na ten przyklad - temat: ZYCIOWY CEL. Wczoraj Elb mial "review" - rozwazanie czy nalezy mu sie podwyzka i jak sie ma w tej firmie etc. Padlo: "musisz miec, Chlopie, cel w zyciu"...
Ja ( Elb takze) takowego - co tu duzo kryc - nie mamy... Zadnych konkretow. Nawijam mu makaron na uszy nt. mojego idee fixe - "WSPOLNEJ FIRMY" ale co z tego... Czas ucieka... A mi DO CHOLERY potrzba bodzca, cholernego KOPA W DUPE. Bo jak jest w miare dobrze to jest dobrze - ze tak stwierdze banalnie... A zycie progresu sie domaga...

Jak jest z Wami?

/Dodam w nawiasie, ze mam koszmary senne ostatnio - NON STOP. I tak: trzy, polaczone lancuchami Chinki, poruszajace sie jak kukly (moze to wplyw Na).
Wczoraj: Elb zawija mojego mikroskopijnego kota w papier toaletowy i daje Maxowi (moj wilkowaty pies) do zabawy - rzecz prosta tenze w "zabawie" go zabija... / Cierpie na bezsennosc. Cierpie zwlaszcza w pracy...

Dzis ( po tym jak sie porzadnie wkurzylam, ze sluze za modelke do wybierania nowego uniformu dla zalogi) krzyczalam glosno: CHCE ZEBY KTOS WRESZCIE POGADAL ZE MNA PO POLSKU!!!!!!! Na co Christina (Estonka, oczytana, przerwala studia prawnicze zeby tu byc) po polsku: "Matko Boska, Cholera jasna" - i , tu glos mi sie lamie z zalu, to bylo jedyne pogodne wydarzenie dnia. Tymczasem baj :* see Ya

I zapowiadam: ja tu kronike bede tworzyc - bez cenzury - bo ja MUSZE SIE WRESZCIE WYGADAC! (Brutalnie, chaotycznie, czasemn melancholijnie - krakowski spleen :D - uklon w strone Gabrysi i Otosi- bo tak mi w duszy siedzi).








17 komentarzy:

  1. a za mną nie tęsknisz?

    OdpowiedzUsuń
  2. bo ja za tobą baaaaaaardzo

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamulu no jakze to... nie mam Twojej fotki tu nigdzie... Kocham Cie bardzo a przytulac do Ciebie to mi sie chce coraz czesciej.... :***

    OdpowiedzUsuń
  4. Maradi - na flickr nie moge - wiec tutaj: FOTA Z BALONEM PRZEBOMBA ale kurde ten Zuzi jezyk w rurke... ochyda

    OdpowiedzUsuń
  5. trunki oczywiscie musialy się pojawic ;) Ty sie nie obrazaj... umow sie ze mna kiedys na skajpa,tyle jest do opowiedzenia..!! a tu zebrałam w kupe wszystkie swoje zdjecia z dublina
    w ładna prezentacje http://www.flickr.com/photos/happycore/sets/72157594355412699/show/
    i ciesz sie ze wiesz za czym tęsknisz.. bo ja tez tęsknię bardzo ale nie wiem za czym...

    OdpowiedzUsuń
  6. trunki - dla smiechu :P. Teraz czuje sie dotknieta podwojnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. a do poznania wrocily granaty i nieraz juz sie delektowalismy :D szymon k. juz w winiacze od sporego czasu wkrecony na dobre XD

    OdpowiedzUsuń
  8. nie wiem za co sie tu obrażać. ostatnio zauważyłam że dzbanem leśnym się raczę praktycznie co tydzien. i to wcale nie jest dobry znak... :( no ale ten smak, ta cena, i ta szara rzeczywistość... zobowiązują :/

    OdpowiedzUsuń
  9. http://www.remedyireland.com/component/option,com_frontpage/Itemid,1/ na znak ze sie nie gniewam :) - wejdz na muzyke :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Este! nie masz celu w życiu? to wlasnie Ci znalazlem:P niech od dzisiaj Twoim celem życiowym będzie kupienie mi FORDA MUSTANGA BOSS 302:)
    ...
    a wlasnie...tejjj
    rzuc okiem na MASAŻYSTĘ:P
    http://img49.imageshack.us/my.php?image=dsc05562wf8.jpg

    ...
    i jeszcze jedno takie foto z serii "Z życia wzięte"
    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e0163349044b92b0.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedrula - Ty sie nie obraz ale wygladasz jak Frankenstein z ta grzywka , ale i tak Cie lubie :*

    OdpowiedzUsuń
  12. eeee tam ohyda...Ty wiesz co ona tym zwinietym w rurke jezykiem potrafi zrobic? :)
    pozdrawiam esterynka i elbinke:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Monia - bycie z kimkolwiek, (moim zdaniem) nie moze byc celem samym w sobi, stanowic o sensie zycia. Koniec koncow mozna byc pewnym jedynie siebie (a i to nie zawsze). Jestesmy samotni, spotykamy po drodze tymczasowych towarzyszy, ktorzy -TAK- ulatwiaja i uprzyjemniaja te droge, jednoczesnie komplikujac i nadajac koloryt ale chyba taki jest sens.
    Chodzilo mi o zalosna sytuacje mnie samej. Brak scisle okreslonego celu,nie umiem wyznaczyc co chce w zyciu osiagnac. Babrzac sie w szarej codziennosci, nie potrafie sie zmobilizowac do dzialania. Wszystkiego sie boje. Mowiac o bodzcach, chcialam powiedziec ze potrzeba mi ludzi, zdarzen,ktore mnie osmiela i zdopinguja. /i tutaj uklon w strone Kaspra - dziekuje Stary/.Nie chce juz dluzej blokowac sie malostkowymi problemami, ktore w znacznej mierze sama sobie stwarzam. /Rzecz by przejsc do realizacji tej znakomitej idei.Natychmiast./
    A co do zmian - wszystko sie zmienia ,nieustannie. Twoj dom nie bedzie pusty /- zgodnie z tym co sama piszesz: "Gdyby było ci z tym xle to hciałabys to zmienić i wiem ze udałoby ci się."/
    Daj szanse ludziom,o ktorych piszesz. Nie zaluj czasu na rozmowy.
    Obie SPROBUJMY nie tesknic za tym co bylo... to se ne vrati...
    Zapetlam sie w tym wszystkim, belkot wychodzi. Sciskam Cie mocno i prosze o usmiech. Dziekuje za odwet - agresywnie - ale z energia ;> Buziaki Maluszku.
    P.S.
    Reklamujesz sie na digarcie a nie chcesz zeby "nasi" to widzieli...? Przeciez jestes swietna! OK - jutro usuwamy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Este Cel się znajdzie :)
    Kiedyś przychodzi Chwila i wiesz jaki jest cel. Po co popędzać , skoro nawet nie wiesz , czy kierunek jest dobry? Najpierw Mapę trzeba znaleźć. W Sobie. Potem droga jest prosta . Ściskam po poznańsko - miastkowiańsku . Szczerze

    OdpowiedzUsuń
  15. Blagam kazda mozliwa Ize o podpisywanie sie takze nazwiskiem, albo chociaz jego inicjalem.

    Monia: czy wiesz na czym polega internet? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. tejjj...ale ja juz nie mam takiej grzywki! to byla tylko przejsciowa forma mojego owlosienia:P
    ...nie martw sie, prezentuje sie teraz jak czlowiek:) w koncu jako msazysta musze wzbudzac zaufanie:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Myslalas kiedys tak bardzo powaznie o rodzinie? Moze o takim malym elbiqu i esticzce? Powrot do Polski? Firma, nooo! Moim zdaniem jesli wkrada sie jakis znak zapytania, powinnas szukac czegos blisko siebie, czegos czego nie realizuje sie w dalekim czasie. Na poczatek wystartowac z czyms malym i systematycznie swiadomie dazyc coraz dalej... Jesli pojdziesz ze swoim cele zbyt daleko, nie dosc, ze staniesz w polowie drogi i zalamiesz rece to jeszcze przegapisz te mniejsze, ktore zrealizujesz po drodze.

    Jesli myslisz o firmie, moze zacznijcie badac jak ja zalozyc, odkladac zielone na start, a gdzies wczesniej pracowac nad sama soba. Moze joga? Kiedy nie widzisz klarownej potrzeby, jasnego celu... chyba najlepiej jest go chwile poszukac - w roznych miejscach. To troche, jak wtedy kiedy dorastamy i zdajemy sobie sprawy, ze pozaczynalismy mnostwo spraw a tak na prawde zadna nie interesuje nas w pelni - jedni pozniej zaczynaja tanczyc, inni trenowac karate a Elbi i ja, dajmy na to, pierdzimy w stolki ze slepiami wpatrzonymi odpowiednio w gfx i code.

    Tako rzecze Zaratustra!
    Pzdr irole! :)

    ps. czujesz potrzebe zrobienia czegos konkretnego?

    OdpowiedzUsuń