Ja ( Elb takze) takowego - co tu duzo kryc - nie mamy... Zadnych konkretow. Nawijam mu makaron na uszy nt. mojego idee fixe - "WSPOLNEJ FIRMY" ale co z tego... Czas ucieka... A mi DO CHOLERY potrzba bodzca, cholernego KOPA W DUPE. Bo jak jest w miare dobrze to jest dobrze - ze tak stwierdze banalnie... A zycie progresu sie domaga...
Jak jest z Wami?
/Dodam w nawiasie, ze mam koszmary senne ostatnio - NON STOP. I tak: trzy, polaczone lancuchami Chinki, poruszajace sie jak kukly (moze to wplyw Na).
Wczoraj: Elb zawija mojego mikroskopijnego kota w papier toaletowy i daje Maxowi (moj wilkowaty pies) do zabawy - rzecz prosta tenze w "zabawie" go zabija... / Cierpie na bezsennosc. Cierpie zwlaszcza w pracy...
Dzis ( po tym jak sie porzadnie wkurzylam, ze sluze za modelke do wybierania nowego uniformu dla zalogi) krzyczalam glosno: CHCE ZEBY KTOS WRESZCIE POGADAL ZE MNA PO POLSKU!!!!!!! Na co Christina (Estonka, oczytana, przerwala studia prawnicze zeby tu byc) po polsku: "Matko Boska, Cholera jasna" - i , tu glos mi sie lamie z zalu, to bylo jedyne pogodne wydarzenie dnia. Tymczasem baj :* see Ya
I zapowiadam: ja tu kronike bede tworzyc - bez cenzury - bo ja MUSZE SIE WRESZCIE WYGADAC! (Brutalnie, chaotycznie, czasemn melancholijnie - krakowski spleen :D - uklon w strone Gabrysi i Otosi- bo tak mi w duszy siedzi).



a za mną nie tęsknisz?
OdpowiedzUsuńbo ja za tobą baaaaaaardzo
OdpowiedzUsuńMamulu no jakze to... nie mam Twojej fotki tu nigdzie... Kocham Cie bardzo a przytulac do Ciebie to mi sie chce coraz czesciej.... :***
OdpowiedzUsuńMaradi - na flickr nie moge - wiec tutaj: FOTA Z BALONEM PRZEBOMBA ale kurde ten Zuzi jezyk w rurke... ochyda
OdpowiedzUsuńtrunki oczywiscie musialy się pojawic ;) Ty sie nie obrazaj... umow sie ze mna kiedys na skajpa,tyle jest do opowiedzenia..!! a tu zebrałam w kupe wszystkie swoje zdjecia z dublina
OdpowiedzUsuńw ładna prezentacje http://www.flickr.com/photos/happycore/sets/72157594355412699/show/
i ciesz sie ze wiesz za czym tęsknisz.. bo ja tez tęsknię bardzo ale nie wiem za czym...
trunki - dla smiechu :P. Teraz czuje sie dotknieta podwojnie.
OdpowiedzUsuńa do poznania wrocily granaty i nieraz juz sie delektowalismy :D szymon k. juz w winiacze od sporego czasu wkrecony na dobre XD
OdpowiedzUsuńnie wiem za co sie tu obrażać. ostatnio zauważyłam że dzbanem leśnym się raczę praktycznie co tydzien. i to wcale nie jest dobry znak... :( no ale ten smak, ta cena, i ta szara rzeczywistość... zobowiązują :/
OdpowiedzUsuńhttp://www.remedyireland.com/component/option,com_frontpage/Itemid,1/ na znak ze sie nie gniewam :) - wejdz na muzyke :*
OdpowiedzUsuńEste! nie masz celu w życiu? to wlasnie Ci znalazlem:P niech od dzisiaj Twoim celem życiowym będzie kupienie mi FORDA MUSTANGA BOSS 302:)
OdpowiedzUsuń...
a wlasnie...tejjj
rzuc okiem na MASAŻYSTĘ:P
http://img49.imageshack.us/my.php?image=dsc05562wf8.jpg
...
i jeszcze jedno takie foto z serii "Z życia wzięte"
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e0163349044b92b0.html
Jedrula - Ty sie nie obraz ale wygladasz jak Frankenstein z ta grzywka , ale i tak Cie lubie :*
OdpowiedzUsuńeeee tam ohyda...Ty wiesz co ona tym zwinietym w rurke jezykiem potrafi zrobic? :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam esterynka i elbinke:)
Monia - bycie z kimkolwiek, (moim zdaniem) nie moze byc celem samym w sobi, stanowic o sensie zycia. Koniec koncow mozna byc pewnym jedynie siebie (a i to nie zawsze). Jestesmy samotni, spotykamy po drodze tymczasowych towarzyszy, ktorzy -TAK- ulatwiaja i uprzyjemniaja te droge, jednoczesnie komplikujac i nadajac koloryt ale chyba taki jest sens.
OdpowiedzUsuńChodzilo mi o zalosna sytuacje mnie samej. Brak scisle okreslonego celu,nie umiem wyznaczyc co chce w zyciu osiagnac. Babrzac sie w szarej codziennosci, nie potrafie sie zmobilizowac do dzialania. Wszystkiego sie boje. Mowiac o bodzcach, chcialam powiedziec ze potrzeba mi ludzi, zdarzen,ktore mnie osmiela i zdopinguja. /i tutaj uklon w strone Kaspra - dziekuje Stary/.Nie chce juz dluzej blokowac sie malostkowymi problemami, ktore w znacznej mierze sama sobie stwarzam. /Rzecz by przejsc do realizacji tej znakomitej idei.Natychmiast./
A co do zmian - wszystko sie zmienia ,nieustannie. Twoj dom nie bedzie pusty /- zgodnie z tym co sama piszesz: "Gdyby było ci z tym xle to hciałabys to zmienić i wiem ze udałoby ci się."/
Daj szanse ludziom,o ktorych piszesz. Nie zaluj czasu na rozmowy.
Obie SPROBUJMY nie tesknic za tym co bylo... to se ne vrati...
Zapetlam sie w tym wszystkim, belkot wychodzi. Sciskam Cie mocno i prosze o usmiech. Dziekuje za odwet - agresywnie - ale z energia ;> Buziaki Maluszku.
P.S.
Reklamujesz sie na digarcie a nie chcesz zeby "nasi" to widzieli...? Przeciez jestes swietna! OK - jutro usuwamy.
Este Cel się znajdzie :)
OdpowiedzUsuńKiedyś przychodzi Chwila i wiesz jaki jest cel. Po co popędzać , skoro nawet nie wiesz , czy kierunek jest dobry? Najpierw Mapę trzeba znaleźć. W Sobie. Potem droga jest prosta . Ściskam po poznańsko - miastkowiańsku . Szczerze
Blagam kazda mozliwa Ize o podpisywanie sie takze nazwiskiem, albo chociaz jego inicjalem.
OdpowiedzUsuńMonia: czy wiesz na czym polega internet? :)
tejjj...ale ja juz nie mam takiej grzywki! to byla tylko przejsciowa forma mojego owlosienia:P
OdpowiedzUsuń...nie martw sie, prezentuje sie teraz jak czlowiek:) w koncu jako msazysta musze wzbudzac zaufanie:D
Myslalas kiedys tak bardzo powaznie o rodzinie? Moze o takim malym elbiqu i esticzce? Powrot do Polski? Firma, nooo! Moim zdaniem jesli wkrada sie jakis znak zapytania, powinnas szukac czegos blisko siebie, czegos czego nie realizuje sie w dalekim czasie. Na poczatek wystartowac z czyms malym i systematycznie swiadomie dazyc coraz dalej... Jesli pojdziesz ze swoim cele zbyt daleko, nie dosc, ze staniesz w polowie drogi i zalamiesz rece to jeszcze przegapisz te mniejsze, ktore zrealizujesz po drodze.
OdpowiedzUsuńJesli myslisz o firmie, moze zacznijcie badac jak ja zalozyc, odkladac zielone na start, a gdzies wczesniej pracowac nad sama soba. Moze joga? Kiedy nie widzisz klarownej potrzeby, jasnego celu... chyba najlepiej jest go chwile poszukac - w roznych miejscach. To troche, jak wtedy kiedy dorastamy i zdajemy sobie sprawy, ze pozaczynalismy mnostwo spraw a tak na prawde zadna nie interesuje nas w pelni - jedni pozniej zaczynaja tanczyc, inni trenowac karate a Elbi i ja, dajmy na to, pierdzimy w stolki ze slepiami wpatrzonymi odpowiednio w gfx i code.
Tako rzecze Zaratustra!
Pzdr irole! :)
ps. czujesz potrzebe zrobienia czegos konkretnego?