a mi zmywa Agusia:) Codziennie. Odkąd przyjechała, nie zmyłam ani pół widelca. Nie żebym dumna z siebie była, ale wygoda jest, nie powiem. I żeby nie było - ona robi to sama z siebie, i tak szybko, że nawet choćbym chciała, to ona mnie zawsze ubiegnie. Ten nasz czyścioszek.
nie moglam dopuscic zeby robale i w garach Ci sie zalegly - baj dy lej - wydaje mi sie ze w kubelku na plastikowe torby/siateczki pod zlewem w tychze siateczkach jakies larwiatka malutkie wypatrzylam - zapomnialam Ci powiedziec wywalilam to ale obadaj :P
Fiu! Fiu! :)
OdpowiedzUsuń:))))))))))))))))))))))))))))
OdpowiedzUsuńGabrysia w robocie a Agusia sie tam wyleguje...ale niech ma, sie dziewczynie nalezy...
OdpowiedzUsuńA ja mam góre naczyń i muszę je wszystkie pozmywać. SAM!
OdpowiedzUsuńa mi zmywa Agusia:) Codziennie. Odkąd przyjechała, nie zmyłam ani pół widelca. Nie żebym dumna z siebie była, ale wygoda jest, nie powiem. I żeby nie było - ona robi to sama z siebie, i tak szybko, że nawet choćbym chciała, to ona mnie zawsze ubiegnie. Ten nasz czyścioszek.
OdpowiedzUsuńnie moglam dopuscic zeby robale i w garach Ci sie zalegly - baj dy lej - wydaje mi sie ze w kubelku na plastikowe torby/siateczki pod zlewem w tychze siateczkach jakies larwiatka malutkie wypatrzylam - zapomnialam Ci powiedziec wywalilam to ale obadaj :P
OdpowiedzUsuńi Ty to tak publicznie wywlekasz?!! dzieki k... :)
OdpowiedzUsuń