czwartek, 27 lipca 2006

Merrion Square 2

Potem poszlismy do parku zobaczyc pomnik Oscara Wilde'a.
Przy okazji takie jakies...





Minal nas nagle jakis facet z dwoma brzydkimi psami.
Spojrzalem tylko na psy, takie brzydkie byly.
Kiedy facet nas minal Este powiedziala, ze byl to
Jeremy Irons.
Byl w okularach, ale ona jest pewna. Szkoda ze nie zrobilismy zdjecia, co nie? :)




Koniec.
Wszystkie zdjecia by Aga, pseudonim Esterra.
 Posted by Picasa

4 komentarze:

  1. mijal jeremiego ironsa i mu foty nie walnal, pomsta do nieba po prostu /shame

    OdpowiedzUsuń
  2. no dokładnie! ale z drugiej strony tez niezla kicha tak go mijac i mu w twarz aparatem. on chyba ma juz dosc takich akcji. i moze wlasnie na odwrot sobie pomyslal- ale mili mlodzi ludzie, przynajmniej Ci daja mi zyc. pod warunkiem ze nie bylo zadnego tracania sie lokciem i hasel: rany, widziales kto szedl!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy Este odtajala z wrazenia, to powiedziala mi kogo wlasnie minelismy i kiedy juz dotarlo do mnie kto to jest Jeremy Irons, to 'pobieglem' za nim, ale znikl jak... ktos kto pojawia sie nagle i rozwala cie swoja obecnoscia, ale jak zrozumiesz co sie stalo i sie odwrocisz, to jego juz tam nie ma - zupelnie jakby go nigdy nie bylo.

    I powiem szczerze, ze zdjecia zrobilismy kiedy indziej. Tamtego dnia nie wzielismy aparatu, bo byl rozladowany. Przypadek?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ta moja Agusia wszystko wie.... Bardzo mądra dziewczynka:)
    Szoszannah

    OdpowiedzUsuń