oo hinduski znak "om" czy moze "ohm", jak to mowil nasz pan od warsztatow (pan L. aka kung-laurent) "pradzwiek kosmosu" ;)
My mielismy takaprawdziwke w liceum-pani od fizyki... ech te nocne obserwacje nieba uniej na dzialce... i lekcje bez tresci -innych niz udowadnianie ze kosmici istnieja :)
oo hinduski znak "om" czy moze "ohm", jak to mowil nasz pan od warsztatow (pan L. aka kung-laurent) "pradzwiek kosmosu" ;)
OdpowiedzUsuńMy mielismy takaprawdziwke w liceum-pani od fizyki... ech te nocne obserwacje nieba uniej na dzialce... i lekcje bez tresci -innych niz udowadnianie ze kosmici istnieja :)
OdpowiedzUsuń