niedziela, 25 października 2009

2.0 Nazaré



Nastepny przystanek: Nazaré. Najstarsza wioska rybacka w Portugalii, ale to nie wazne. Na zdjeciu: czekamy na "PKS" w Lizbonie. To byl pierwszy z wielu autokarow!





Po co pojechalismy do Nazare: po slonce, po ocean, po opalac, po relaksowac i wszystkiego tego doswiadczylismy .
Wiekszosc dnia spedzilismy na dole: supcio plaza, uliczki, woda - niestety bez kapieli (fale za wysokie! Zreszta i tak woda byla za zimna), nie robiac w sumie nic. Bosko.

 
 

Na wieczor wymyslilismy sobie zjesc kolacje na gorze, gdzie wjezdza sie specjalna kolejka.

 

Malo brakowalo a bysmy dali ciala. Lenistwo znowu chcialo zmusic nas do nie zrobienia czegos fajnego. Mysle ze Nazaré byloby wlasciwie niespecjalnie ciekawe gdyby nie ta mala wycieczka na gorna czesc miasteczka. Sloncze powoli zachodzilo, waskie uliczki ze stolikami wystawionymi przed malymi restauracjami, gdzie wszyscy wydawali sie usmiechac zajadajac glownie owoce morza... oceanu.









Kolacja sie jakos nie zdarzyla, tylko nasze ulubione Vinho Verde jak zwykle  musialo sie pojawic. Slonce juz powoli spadalo za ocean a ja z Esterka umowilismy sie na kolacje na plazy (na dole) z ogladaniem zachodu slonca. Nie bylo wiec wiele czasu na zwiedzanie uliczek, ktore o tej porze byly juz raczej puste, tylko co rusz stal straganik z Tradycyjna Babą sprzedajaca (bardzo drogie) orzeszki.

 
 
 
 
 

Zjechalismy na dol, slonce juz zaczynalo swoje pocztowkowe przedstawienie, a my na plazy zdalismy sobie sprawe ze wino i sery moze i sa, ale recznika zeby usiasc brak. Pobieglem wiec do hotelu po recznik a po drodze "pozyczylem" z jakiejs knajpy "kieliszki".
Oto Biegnę:




Jedna noc, pobudka, a miasto we mgle, sniadanie na piatym pietrze hotelu, i znow spacer na autokar, a plecaki wpijaja sie w prze-opalone ramiona. Nastepny przystanek Coimbra!

3 komentarze:

  1. Love the one you are running on the beach. How do you do that? must teach me that one.

    OdpowiedzUsuń
  2. That was me!!! Andre

    OdpowiedzUsuń
  3. Pretty simple if you know your way around photoshop :)

    OdpowiedzUsuń