niedziela, 13 grudnia 2009

6.0 Lagos

Hotel w Lagos to nic szczegolnego, dosc daleko od centrum, ale za to metr od plazy. I o to chodzilo, zreszta centrum Lagos jest przeludnione a w sumie malo ciekawe, podczas gdy plaze najbardziej na swiecie malownicze! To one sprawily ze namowilem Age na to miasto, kiedy wybieralismy lokacje do plazowania.

Wyświetl większą mapę

Budynek z basenem na dachu to nasz hotel na dwie noce + sniadania. Jadalnia strasznie ponura ale za to pokoj z balkonem a basen na dachu nawet niezbyt przeludniony. Przynajmniej jak sie pojedzie pod koniec sezonu. :)


Dzisiaj bedzie wiecej nas niz widoczkow i budynkow. Przepraszam.

Na to czekalismy! Ta rosline zerwalismy z czyjegos budynku ponad rok temu w Dalkey i od wtedy mocno rozrosla sie na naszym parapecie. Do dzis nie wiemy jak sie nazywa, ale w Lagos rosla na potege!


Czesc.

Dzika plaza. Przynajmniej przed 11:00.



Botaniczna ciekawosc Agnieszki przyplacona cierniem! W tle: kaktusy wredne.









A pozniej czilaut na dachu.




Musialem!

3 komentarze:

  1. dyrektorska żabka na ostatnim zdjęciu to wakacyjny klasyk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Estera tutaj taka Sabrina z "Boys, boys, boys"

    OdpowiedzUsuń
  3. maradi (cichosza) on tam jest bez majtek :)

    OdpowiedzUsuń