piątek, 1 czerwca 2007

co nam wybudowali


No to nam wybudowali kompleksik handlowo-biurowy przed nosem. I fajnie i fatalnie. Po piwo i lody rzut beretem ale zbiera się miejscowe penerstwo. Dzis pierwszy dzien.
Szukamy nowej lokacji (przede wszystkim ze wzgledu na odleglosc do mojej pracy-dojazd pochlania dwie godziny, ale mieszkanie blizej centrum ma tez inne zalety ;>). Niestety - jak niemal wszystko w tym miescie rowniez wiekszosc mieszkan jest gotowych do obejrzenia od poniedzialku do piatku, od 10 do 17. I dupa, ze tak powiem, bo jestesmy w pracy.
Frustracja we mnie narasta - mam dosyc dzielenia zycia z obcymi ludzmi (dodam tak bardzo odmiennymi - nie tylko dlatego, ze codziennie gotuja baranine z kasza manna). Przeciez juz stara dupa jestem. To niezdrowe. No i nasze zycie socjalne na tym cierpi - spacerek alejka pomiedzy nudnymi, jednakowymi, domkami z papieru juz nie wystarcza. Trzymajcie kciuki za owocne poszukiwania :)

1 komentarz:

  1. Powodzenia! Na bank cos fajnego znajdziecie 3w reletywnie krotkim czasie :-)

    OdpowiedzUsuń